Urszula

Imię i nazwisko
Urszula
Lokalizacja
Warszawa, Polska
WWW
http://mamarudnik.blox.pl

5w4, obserwator.

  • Czwartek, 26 kwietnia 2012

    • 16:57

      Babramy się w plastelinie tworząc ucho. Zaje...fajnie.

    • 00:32

      Lubię ten stan kiedy zaczynają działać tabletki i człowiek robi się taki senny...

  • Środa, 4 kwietnia 2012

    • 16:33

      Mam w głowie karuzelę...

    • 00:45

      Złamany obcas = bieganie boso po Warszawie. Całe szczęście, że miał kto mnie odwieźć do domu. A teraz chora...

  • Poniedziałek, 2 kwietnia 2012

    • 17:28

      Precyzyjna praca na obrazie bez tabletu, przy samoistnych kurczach mięśni ręki. Bezcenne...

    • 15:21

      Nadgarstek się buntuje. Świnia.

    • 15:21

      Zimno i zimniej. Projekt rozpoczęty.

    • 11:29

      Głowy zawroty...

  • Niedziela, 1 kwietnia 2012

    • 14:56

      Szynka w piekarniku, ciastka kupione, wszystko gotowe do wizyty(acji) rodziców :) Happy!

  • Piątek, 30 marca 2012

    • 17:06

      Mój kręgosłup przeklął mnie za odkurzanie...

  • Środa, 28 marca 2012

    • 21:22

      Flash to zło... Czuję się pokonana.

  • Poniedziałek, 26 marca 2012

    • 23:17

      Po męczącym pozowaniu i zapełnieniu dwóch kartek formatu B1 kisielek i chwila bez zbędnego myślenia.

  • Piątek, 23 marca 2012

    • 16:51

      Karmiłam wiewiórki w Łazienkach!

  • Poniedziałek, 19 marca 2012

    • 18:13

      Penne ze śmietanowym sosem z wędzonym łososiem. Mniam.

  • Czwartek, 15 marca 2012

    • 12:30

      Vangelis - Joy of wolves.

  • Poniedziałek, 12 marca 2012

    • 18:57

      Było blisko.

    • 17:07

      Świat się skończy kiedy uda mi się nad czymś skupić na dłużej niż godzinę.

    • 13:38

      Jak dobrze pójdzie, to dziś na obiad łosoś w z czosnkiem :) Mniam!

  • Wtorek, 6 marca 2012

    • 14:02

      Zapalenie zatok. Jupi..

  • Sobota, 3 marca 2012

    • 07:45

      Nie ma to jak naćpać się gripexem. Hans znosi moje marudzenie ze stoickim spokojem.

  • Czwartek, 1 marca 2012

    • 18:52

      Powrót z gór jak zwykle z choróbskiem. Ale! Chcę z powrotem...

  • Piątek, 24 lutego 2012

    • 18:45

      Mooooja głowa... A jutro- góry!

  • Środa, 22 lutego 2012

    • 00:39

      Ależ dziś kurwię... Całe szczęście, że mogę się pytulić, bo bym kogoś skrzywdziła.

  • Poniedziałek, 20 lutego 2012

    • 23:26

      Dać fretce trzy miękkie piłeczki i ma zajęcie na godziny.

  • Niedziela, 19 lutego 2012

    • 20:52

      Fretka po długiej, gorącej kąpieli to fretka szczęśliwa. I cała w pianie ;)

  • Sobota, 18 lutego 2012

    • 12:00

      Koniec bycia słomianą wdową :D Zakwasy mam okrutne i zupełnie nie wiem po czym.

  • Piątek, 17 lutego 2012

    • 18:00

      Tumdumdumdum dum. Uległam pokusie i skonsumowałam drugą babeczkę śmietankową.

    • 15:35

      Blech. Słomiana wdowa jeszcze dziś... A łebek boli, oj boli. A sąsiad z góry wali młotkiem, oj wali. Żebym ja go nie walnęła.

  • Środa, 15 lutego 2012

    • 11:35

      A gnaty mnie bolą i to bolą fest, druga solpadeina i dupa blada. Prych.

    • 11:35

      Ktoś piętro wyżej coś wierci, brzmi to jakby rzeźbił powiększonym narządkiem do borowania. I to psia mać od trzech godzin. Zabiję.

  • Piątek, 30 września 2011

    • 13:29

      Co za lenistwo, nie chce mi się nawet iść po cukierki :P

    • 11:56

      Moje ślepia... Arrrrrgh. Pieką, swędzą i w ogóle. Pył z węgla i pasteli im szkodzi jednak.

  • Środa, 28 września 2011

    • 13:38

      Dzień w domu... Trochę mi szkoda malarstwa, ale nie nadaję się dziś do niczego. Mruczę po cichu :)

  • Wtorek, 16 sierpnia 2011

    • 13:01

      Btw, studium plastyczne od 12 września ^^

    • 13:01

      Spaaaaaać. Senna, net szwankuje. Ale wyjeżdżamy w czwartek!

  • Piątek, 1 lipca 2011

    • 18:25

      A pogoda daje w kość... Jadę do domu po tablet. O.

  • Czwartek, 23 czerwca 2011

    • 17:43

      Przespałam pół dnia i makabrycznie boli mnie głowa... Arrrrgh. Ale za to przyjedzie ktoś :*

  • Środa, 1 czerwca 2011

    • 09:31

      Zaspana. Bardzo mi się nie chce niektórych rzeczy robić...

  • Czwartek, 19 maja 2011

    • 16:18

      Siedzę i płaczę.

  • Wtorek, 17 maja 2011

    • 20:02

      Zasypiam na stojąco...

  • Poniedziałek, 16 maja 2011

    • 22:32

      Jest super, ale tak w ogóle to nie za bardzo.

  • Niedziela, 15 maja 2011

    • 13:16

      Słoweński.

    • 11:06

      Wyspałam się w końcu. Jeeeez, jak dobrze :) A pogoda jest do siedzenia w domu.

  • Piątek, 13 maja 2011

    • 14:15

      Znowu poszłam spać o 5. Kocham to...

  • Czwartek, 12 maja 2011

    • 20:10

      Powszednia. Nie lubię.

    • 20:10

      Gryzę. I nie lubię sobie zdawać z różnych rzeczy sprawy.

  • Środa, 11 maja 2011

    • 23:07

      Wachta mnie dziś ździebko wkurzyła...

    • 23:07

  • Wtorek, 10 maja 2011

  • Poniedziałek, 9 maja 2011

    • 15:13

      Lubię dni, które właśnie minęły. Byle do wakacji, kiedy będą podobne.