-
Niedziela, 1 kwietnia 2012
-
Szynka w piekarniku, ciastka kupione, wszystko gotowe do wizyty(acji) rodziców :) Happy!
-
-
Piątek, 30 marca 2012
-
Mój kręgosłup przeklął mnie za odkurzanie...
-
-
Środa, 28 marca 2012
-
Flash to zło... Czuję się pokonana.
-
-
Poniedziałek, 26 marca 2012
-
Po męczącym pozowaniu i zapełnieniu dwóch kartek formatu B1 kisielek i chwila bez zbędnego myślenia.
-
-
Piątek, 23 marca 2012
-
Karmiłam wiewiórki w Łazienkach!
-
-
Poniedziałek, 19 marca 2012
-
Penne ze śmietanowym sosem z wędzonym łososiem. Mniam.
-
-
Czwartek, 15 marca 2012
-
Vangelis - Joy of wolves.
-
-
Wtorek, 6 marca 2012
-
Zapalenie zatok. Jupi..
-
-
Sobota, 3 marca 2012
-
Nie ma to jak naćpać się gripexem. Hans znosi moje marudzenie ze stoickim spokojem.
-
-
Czwartek, 1 marca 2012
-
Powrót z gór jak zwykle z choróbskiem. Ale! Chcę z powrotem...
-
-
Piątek, 24 lutego 2012
-
Mooooja głowa... A jutro- góry!
-
-
Środa, 22 lutego 2012
-
Ależ dziś kurwię... Całe szczęście, że mogę się pytulić, bo bym kogoś skrzywdziła.
-
-
Poniedziałek, 20 lutego 2012
-
Dać fretce trzy miękkie piłeczki i ma zajęcie na godziny.
-
-
Niedziela, 19 lutego 2012
-
Fretka po długiej, gorącej kąpieli to fretka szczęśliwa. I cała w pianie ;)
-
-
Sobota, 18 lutego 2012
-
Koniec bycia słomianą wdową :D Zakwasy mam okrutne i zupełnie nie wiem po czym.
-
-
Środa, 28 września 2011
-
Dzień w domu... Trochę mi szkoda malarstwa, ale nie nadaję się dziś do niczego. Mruczę po cichu :)
-
-
Piątek, 1 lipca 2011
-
A pogoda daje w kość... Jadę do domu po tablet. O.
-
-
Czwartek, 23 czerwca 2011
-
Przespałam pół dnia i makabrycznie boli mnie głowa... Arrrrgh. Ale za to przyjedzie ktoś :*
-
-
Środa, 1 czerwca 2011
-
Zaspana. Bardzo mi się nie chce niektórych rzeczy robić...
-
-
Czwartek, 19 maja 2011
-
Siedzę i płaczę.
-
-
Wtorek, 17 maja 2011
-
Zasypiam na stojąco...
-
-
Poniedziałek, 16 maja 2011
-
Jest super, ale tak w ogóle to nie za bardzo.
-
-
Piątek, 13 maja 2011
-
Znowu poszłam spać o 5. Kocham to...
-
-
Poniedziałek, 9 maja 2011
-
Lubię dni, które właśnie minęły. Byle do wakacji, kiedy będą podobne.
-